poniedziałek, 2 listopada 2026 19:46

Rumuni udawali klientów, po ich wyjściu znikała biżuteria. W aucie mieli 15 złotych łańcuszków

Wybierali złotą biżuterię, proponowali zapłatę w obcej walucie, a potem pytali o kantor i wychodzili. Dopiero po ich wyjściu ekspedientka zauważyła brak bransolety za 12 tysięcy złotych. Dwaj kuzyni z Rumunii są podejrzani o serię podobnych kradzieży. Policjanci zatrzymali ich i znaleźli w samochodzie 15 złotych łańcuszków.
Rumuni udawali klientów, po ich wyjściu znikała biżuteria. W aucie mieli 15 złotych łańcuszków
Policja Pomorska

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w ubiegły czwartek w Słupsku. Dwaj mężczyźni oglądali w salonie jubilerskim złote bransoletki. Po wybraniu modelu zaproponowali płatność w obcej walucie. Pracownica wyjaśniła, że sklep przyjmuje wyłącznie złotówki. Wtedy poprosili o wskazanie najbliższego kantoru i wyszli. Niedługo później kobieta zorientowała się, że zniknęła jedna z prezentowanych bransolet.

Kryminalni zabezpieczyli nagrania monitoringu i rozpoczęli poszukiwania. W piątek ci sami mężczyźni w niemal identyczny sposób okradli salony w Lęborku i Nowym Dworze Gdańskim. Wspólne ustalenia policjantów z kilku komend doprowadziły do namierzenia podejrzanych. Funkcjonariusze z Płońska zatrzymali ich w piątek kilka minut po godzinie 13:00. To 28-letni obywatel Rumunii i jego 21-letni kuzyn.

Podczas przeszukania samochodu policjanci znaleźli 15 złotych łańcuszków. Zatrzymani usłyszeli trzy zarzuty kradzieży biżuterii o łącznej wartości blisko 38 tysięcy złotych. Śledczy sprawdzają, czy mają związek z kolejnymi podobnymi zdarzeniami. Sąd tymczasowo aresztował obu mężczyzn na dwa miesiące. Grozi im do 5 lat więzienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze