środa, 4 listopada 2026 09:22

Wpadł do dilera po marihuanę, drzwi otworzył policjant: „Przyszedłem do Szybkiego po szybkiego”

„Przyszedłem do Szybkiego po szybkiego” - powiedział 21-latek, trzymając w ręku 50 złotych. Nie wiedział, że drzwi otworzył mu kryminalny, a w mieszkaniu trwa właśnie przeszukanie. Policjanci zabezpieczyli tam ponad 200 gramów narkotyków. Zajmujący lokal 25-latek i 18-latka trafili do aresztu.
Wpadł do dilera po marihuanę, drzwi otworzył policjant: „Przyszedłem do Szybkiego po szybkiego”
Komenda Stołeczna Policji

Kryminalni pojawili się pod adresem po uzyskaniu informacji, że para może posiadać i sprzedawać narkotyki. Podczas przeszukania znaleźli słoiki z marihuaną oraz woreczek z mefedronem. Łącznie zabezpieczyli prawie 93 gramy marihuany i ponad 120 gramów mefedronu.

W trakcie czynności do drzwi zapukał kolejny mężczyzna. Otworzył mu jeden z policjantów, którego przybysz nie rozpoznał. Z banknotem w dłoni oznajmił, po co przyszedł. Zaskoczony 21-latek przyznał, że chciał kupić marihuanę i już wcześniej zaopatrywał się pod tym adresem. Został zatrzymany, a następnie przesłuchany jako świadek.

25-latek i 18-latka usłyszeli w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Południe zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków oraz ich udzielania. Na wniosek prokuratury sąd tymczasowo aresztował oboje podejrzanych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze