niedziela, 8 listopada 2026 12:21
Wrocław: warszawę ukryli na działkach

Dziadek kupił ją jako taksówkę, wnuczka odziedziczyła. Zabytkowa Warszawa padła łupem złodziei

Najpierw jeździł nim dziadek, później ojciec, aż samochód trafił do obecnej właścicielki. Rodzinna historia Warszawy z 1970 roku mogła zakończyć się we wrześniu, gdy auto skradziono z garażu na wrocławskim Psim Polu. Policjanci odnaleźli warte 60 tysięcy złotych auto na działkach. W związku ze sprawą zatrzymali mieszkańca stolicy, który był również poszukiwany do więzienia.
Dziadek kupił ją jako taksówkę, wnuczka odziedziczyła. Zabytkowa Warszawa padła łupem złodziei

Autor: Komenda Miejska Policji we Wrocławiu

Do włamania doszło w połowie września, pod nieobecność domowników. Jak informuje Komenda Miejska Policji we Wrocławiu, sprawcy uszkodzili zamek w drzwiach wejściowych i dostali się do domu. Z garażu zabrali zabytkową Warszawę, a z posesji przewody elektryczne wraz z osprzętem. Łączne straty oszacowano na 80 tysięcy złotych.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze pionu kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Poszukując skradzionego mienia i osób odpowiedzialnych za włamanie, prowadzili działania również poza Dolnym Śląskiem.

Zebrane informacje doprowadziły ich do jednego z wrocławskich ogrodów działkowych. Na działce, pod rozłożonym namiotem, stała skradziona Warszawa. Według policjantów samochód mógł zostać tam schowany w oczekiwaniu na dalszą sprzedaż.

Po wykonaniu czynności procesowych auto wróciło do właścicieli. Dla rodziny jego wartość wykraczała daleko poza wycenę rzeczoznawczą. Warszawę 223 kupił dziadek obecnej właścicielki i początkowo wykorzystywał ją jako taksówkę. Po narodzinach wnuczki przekazał samochód jej ojcu, z zamiarem oddania go córce po osiągnięciu przez nią pełnoletności.

Przez kolejne lata pojazd pozostawał w rodzinie. Uczestniczył też w zlotach zabytkowych samochodów i wystawach motoryzacyjnych w Polsce oraz za granicą. Jego odzyskanie przyniosło bliskim wiele radości i wzruszeń.

Śledczy nadal ustalali, kto miał związek z kradzieżą. W październiku dotarli do mieszkańca Warszawy. Jak przekazuje wrocławska policja, mężczyzna był wcześniej notowany, a dodatkowo poszukiwano go do odbycia kary pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko mieniu.

Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności zatrzymany został przewieziony do zakładu karnego. Policja zapowiada, że sprawa skradzionej Warszawy znajdzie finał w sądzie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze