Amok, groźby śmierci i brutalny atak na mundurowych - tak wyglądał poranek w jednym ze sklepów w Lęborku. 36-latek, szukając znajomej, terroryzował ekspedientkę, a gdy na miejsce przyjechał patrol, rzucił się na funkcjonariuszy z pięściami i zębami.
Chciał pogadać ze znajomą, a skończył z zarzutami za atak na funkcjonariusza publicznego. 33-letni mieszkaniec Śmigla urządził pijacką burdę przed młodzieżowym schroniskiem. Gdy dyrektor placówki próbował go uspokoić, agresor wyprowadził cios pięścią.
Policjanci z Jaworzna zatrzymali 50-letnią kobietę, która zaatakowała ratowników medycznych wezwanych, by udzielić jej pomocy. Badanie wykazało, że miała w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Po zatrzymaniu trafiła do policyjnej celi, a po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty. Za swoje zachowanie może trafić do więzienia na 3 lata. Przypominamy, że ratownicy medyczni podczas wykonywania obowiązków służbowych objęci są ochroną prawną przysługującą funkcjonariuszom publicznym.