Do zdarzenia doszło wczoraj po południu w rejonie miejscowości Krasna. 60-letni kierowca dostawczego volkswagena zwrócił uwagę mundurowych swoim nerwowym zachowaniem. Policjanci postanowili zatrzymać pojazd do kontroli i szybko odkryli powód jego zdenerwowania – w skrzynkach znajdowały się duże ilości mchu.
Jak podaje konecka policja, mężczyzna nie potrafił wyjaśnić, skąd pochodzi roślinny ładunek. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem.
Zgodnie z artykułem 153 Kodeksu wykroczeń, kto w nienależącym do niego lesie zbiera mech lub ściółkę, podlega karze grzywny albo nagany.









Napisz komentarz
Komentarze