Z relacji pokrzywdzonego wynika, że poprzedniego dnia spotkał dwóch mężczyzn na dworcu i wspólnie z nimi spożywał alkohol. Następnego dnia obudził się na ławce pod kinem i zauważył, że zniknęły jego telefon, dowód osobisty oraz karta bankomatowa. Opisując sprawców policjantom, umożliwił szybkie ustalenie miejsca przebywania mężczyzn.
55-latek przyznał, że wziął telefon, lecz twierdził, że chciał go jedynie naładować. Telefon oraz dowód osobisty odnaleziono w jednym z pustostanów w mieście, schowane pod poduszką. Kartę bankomatową sprawca najprawdopodobniej wyrzucił. Mężczyzna spędził noc w policyjnym areszcie, a dzień później usłyszał zarzut kradzieży. Za swój czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze