Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu, do kradzieży z włamaniem doszło w dzień świąteczny na terenie gminy Nowogrodziec. Pomysłodawcą przestępstwa był były pracownik właściciela mieszkania, który twierdził, że nie został właściwie rozliczony za wykonaną pracę. Postanowił więc „odebrać” należność, włamując się do domu byłego pracodawcy podczas jego nieobecności.
W realizację planu zaangażowanych było łącznie czterech mężczyzn. Dwaj z nich odpowiadają za kradzież z włamaniem, natomiast kolejni dwaj za paserstwo, ponieważ pomagali w ukrywaniu i przewożeniu skradzionych przedmiotów. Łup obejmował m.in. pilarkę taśmową stanowiącą ponad połowę wartości skradzionego mienia, a także telewizor, laptopy, dekodery oraz klucze do pojazdów i mieszkania.
Policjanci z komisariatu w Nowogrodźcu, wspólnie z funkcjonariuszami bolesławieckiego pionu kryminalnego, szybko ustalili osoby zamieszane w sprawę i zatrzymali wszystkich czterech mężczyzn. Jak informuje policja, znaczącą rolę w odzyskaniu mienia odegrał jeden z paserów, który – oferując pomoc w zwrocie rzeczy – liczył na zapłatę od pokrzywdzonych, czym zwrócił na siebie uwagę mundurowych.
- Utracone mienie niemal w całości zostało odzyskane, a sprawcy zostali zatrzymani – przekazują policjanci z Bolesławca.
Skradzione przedmioty były ukrywane w różnych miejscach. Część trafiła do mieszkania jednego z paserów w Bolesławcu, gdzie policjanci zabezpieczyli telewizor. Kolejne ustalenia doprowadziły funkcjonariuszy na cmentarz, gdzie odnaleziono ukryte klucze, a pozostałe mienie zabezpieczono w garażu należącym do jednego z podejrzanych.
Jeden z włamywaczy, wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu, usłyszał dodatkowo zarzut zniszczenia mienia należącego do gminy. Mężczyzna odpowie w warunkach recydywy, co oznacza surowszy wymiar kary. Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat więzienia, a w przypadku recydywy nawet do 15 lat. Za paserstwo kodeks karny przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze