Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem. Mężczyzna, który przyszedł do urzędu, nagle wdrapał się na barierki i siłą zerwał tablicę z nazwą instytucji. Z łupem pod pachą wybiegł z budynku. Pracownicy natychmiast wezwali policję, podając rysopis sprawcy. Mundurowi nie musieli długo szukać. Już po kilku minutach zauważyli na jednej z ulic mężczyznę, który spacerował po Namysłowie z wielką tablicą "Urzędu Pracy" w rękach.
Zatrzymany 45-latek szczerze przyznał się do winy i wyjaśnił swój motyw. Okazało się, że mężczyzna jest zarejestrowany jako bezrobotny od ćwierć wieku. Twierdził, że denerwuje go brak wsparcia finansowego, więc postanowił zabrać tablicę do domu. Chciał ją powiesić w swoim pokoju jako pamiątkę wieloletnich, choć mało owocnych kontaktów z urzędem.
Niestety, na samej kradzieży się nie skończyło. Podczas zatrzymania 45-latek zaczął się awanturować, przeklinać i zachowywać agresywnie. Policjanci ukarali go mandatami na kwotę 1100 złotych, jednak mężczyzna odmówił ich przyjęcia. Teraz sprawą "nietypowej pamiątki" oraz zachowania mieszkańca Namysłowa zajmie się sąd.







Napisz komentarz
Komentarze