Zanim policyjny patrol dotarł na miejsce, podejrzany zdążył opuścić galerię i skierował się w stronę pobliskiego sklepu budowlanego. Mundurowi błyskawicznie namierzyli osobę odpowiadającą rysopisowi. Na widok funkcjonariuszy tyszanin zaczął zachowywać się nerwowo i podjął próbę ucieczki w kierunku stacji paliw.
Sytuacja stała się niezwykle dynamiczna podczas pościgu pieszego. Gdy policjanci wezwali mężczyznę do zatrzymania się i okazania rąk, ten nagle sięgnął za plecy w okolice paska spodni. W obliczu realnego zagrożenia życia i zdrowia funkcjonariuszy, jeden z policjantów dobył broni służbowej. Wykorzystując moment nieuwagi mężczyzny, drugi z mundurowych zaszedł go od tyłu i obezwładnił dokładnie w chwili, gdy 51-latek wyciągał niebezpiecznie wyglądający przedmiot.
Po zabezpieczeniu sytuacji i odebraniu mężczyźnie „broni” okazało się, że była to jedynie atrapa. Mieszkaniec Tychów był nietrzeźwy, co prawdopodobnie wpłynęło na jego nieracjonalne i ryzykowne zachowanie. Zamiast do aresztu, trafił prosto do izby wytrzeźwień w Sosnowcu.
Policja przypomina, że każde zgłoszenie dotyczące broni w miejscu publicznym jest traktowane priorytetowo i spotyka się z natychmiastową, zdecydowaną reakcją. W takich sytuacjach funkcjonariusze nie mają czasu na weryfikację, czy przedmiot jest prawdziwy, co może prowadzić do tragicznych w skutkach decyzji.







Napisz komentarz
Komentarze