piątek, 6 lutego 2026 13:42

Taranował radiowozy, ucieczkę skończył w kajdankach. Nocny pościg za 33-latkiem po amfetaminie

To była niespokojna noc w powiecie zgierskim. Policjanci ruszyli w pościg za 33-latkiem, który za nic miał przepisy drogowe i bezpieczeństwo innych. Mężczyzna, będąc pod wpływem narkotyków, próbował spychać z drogi policyjny radiowóz.
Taranował radiowozy, ucieczkę skończył w kajdankach. Nocny pościg za 33-latkiem po amfetaminie
Komenda Powiatowa Policji w Zgierzu

W nocy z 3 na 4 lutego, około godziny 1:50, zgierscy funkcjonariusze patrolowali parking jednego ze sklepów w Aleksandrowie Łódzkim. Zauważyli tam samochód, który kojarzyli z wcześniejszych interwencji. Gdy rozpoznali kierowcę i dali mu sygnał do zatrzymania, mężczyzna zamiast zahamować, gwałtownie wcisnął gaz. Nieoznakowany radiowóz natychmiast ruszył w pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Do akcji szybko dołączyły kolejne jednostki.

Uciekinier, 33-letni mieszkaniec Rąbienia, urządził sobie na drogach powiatu zgierskiego skrajnie niebezpieczny rajd. Kierowca jechał pod prąd, ignorował znaki zakazu i wielokrotnie próbował zepchnąć z drogi radiowóz wywiadowców. W pewnym momencie mężczyzna porzucił auto na jednym z osiedli i próbował uciekać pieszo. Nie nacieszył się jednak wolnością zbyt długo, policjanci dogonili go i obezwładnili po krótkim biegu.

Szybko wyszło na jaw, dlaczego 33-latek tak bardzo bał się kontroli. Badania wykazały, że prowadził samochód pod wpływem amfetaminy. Co więcej, mężczyzna posiadał aktywny, sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Samochód uciekiniera trafił na parking strzeżony, a on sam do policyjnego aresztu.

Mieszkaniec Rąbienia usłyszał już zarzuty. Lista kar, które mogą się skumulować, jest bardzo surowa. Za ucieczkę przed policją grozi mu do 5 lat więzienia, za złamanie sądowego zakazu prowadzenia aut do 5 lat więzienia oraz 3 lata za jazdę pod wpływem narkotyków. O ostatecznym wymiarze kary zdecyduje teraz sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze