Mężczyzna był poszukiwany od sierpnia 2025 roku. Sąd wydał za nim nakaz doprowadzenia do aresztu, gdzie miał odbyć karę 14 miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze przestępstwa narkotykowe. Choć 43-latek starał się nie rzucać w oczy, policjanci z nieetatowego zespołu do spraw poszukiwań wpadli na jego trop i złożyli mu niespodziewaną wizytę.
Przeszukanie lokalu zajmowanego przez zatrzymanego przyniosło zaskakujące rezultaty. Lista zabezpieczonych przedmiotów jest wyjątkowo długa. Policjanci przejęli znaczne ilości substancji odurzających: 560 gramów marihuany, 250 gramów amfetaminy, 220 tabletek ecstasy oraz około 80 gramów tzw. dopalaczy. Na narkotykach się jednak nie skończyło. W mieszkaniu znajdowała się broń gazowa, na którą lokator nie posiadał wymaganego zezwolenia. Mundurowi zabezpieczyli również ponad 400 sztuk papierosów elektronicznych pozbawionych polskich znaków akcyzy.
Zatrzymany świętochłowiczanin trafił już prosto za kratki, gdzie rozpocznie odbywanie zaległej kary więzienia. To jednak dopiero początek jego problemów. Niezależnie od starego wyroku, prokuratura postawi mu nowe zarzuty: posiadania znacznej ilości narkotyków, nielegalnego posiadania broni oraz handlu towarami bez akcyzy. Za te czyny jego pobyt w izolacji może się znacznie przedłużyć.












Napisz komentarz
Komentarze