poniedziałek, 9 lutego 2026 16:29

Pocisk moździerzowy jako "ozdoba". Czujny listonosz uratował mieszkańca przed tragedią

To mogła być najbardziej wybuchowa przesyłka w historii Bartoszyc, choć tym razem nie znajdowała się w torbie listonosza. Pracownik poczty, odwiedzając jednego z mieszkańców z korespondencją, zauważył na ganku przedmiot, który mrozi krew w żyłach - pocisk moździerzowy wetknięty w but. Dzięki jego czujności i odpowiedzialności, niebezpieczne znalezisko trafiło w ręce pirotechników.
Pocisk moździerzowy jako "ozdoba". Czujny listonosz uratował mieszkańca przed tragedią
Policja Warmińsko-Mazurska

W miniony czwartek, tuż przed godziną 17:00, do bartoszyckiej komendy zgłosił się listonosz. Mężczyzna był już po pracy, ale jedna sytuacja z trasy nie dawała mu spokoju. Pokazał funkcjonariuszom zdjęcie przedmiotu, który dostrzegł na ganku jednego z domów. Choć nie był ekspertem, intuicja podpowiadała mu, że ma do czynienia z niewybuchem. Policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres. Na miejscu potwierdzili czarny scenariusz: na ganku faktycznie znajdował się pocisk moździerzowy z zapalnikiem czasowym.

Właścicielem nietypowego przedmiotu okazał się 47-letni mieszkaniec Bartoszyc. Mężczyzna przyznał, że pocisk znalazł jesienią w lesie podczas grzybobrania. Zamiast wezwać służby, postanowił zabrać go do domu. Historia "restauracji" pocisku budzi grozę. 47-latek najpierw trzymał go na półce pod telewizorem, a później przeniósł na ganek. Miał ambitny plan: chciał go wyczyścić i pomalować, aby służył jako stała dekoracja mieszkania. Nie zdawał sobie sprawy, że każda próba manipulacji przy zapalniku mogła doprowadzić do eksplozji.

Na miejsce wezwano policyjnych pirotechników oraz kontrterrorystów, którzy zabezpieczyli i wywieźli pocisk. Eksperci ocenili, że choć ewakuacja sąsiadów nie była konieczna, to nieostrożne obchodzenie się z tym konkretnym modelem, zwłaszcza próby jego "odrestaurowania" stanowiły realne zagrożenie. Teraz kluczowe dla losów 43-latka będą badania balistyczne. Jeśli biegli potwierdzą, że pocisk posiadał właściwości bojowe i był zdolny do wybuchu, mężczyzna usłyszy zarzuty. Polskie prawo jest w tej kwestii surowe, za nielegalne posiadanie przyrządów wybuchowych grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

adamzet 09.02.2026 10:07
Ten "okaz" wsadzić mu do d..y. Zapamięta!