poniedziałek, 9 lutego 2026 16:28

Szalona ucieczka czterech nastolatków na quadzie. Taranowali radiowóz, wylądowali w rowie

Niedzielna interwencja policjantów z myślenickiej drogówki w miejscowości Lubień zakończyła się w sposób wyjątkowo niebezpieczny i dramatyczny. Tuż po godzinie 20:30 mundurowi zauważyli jadący od strony Mszany Dolnej pojazd typu quad, na którym bez wymaganych kasków ochronnych podróżowało aż czterech nastolatków. Gdy policjanci dali wyraźne sygnały do zatrzymania się, siedzący za kierownicą 16-latek zignorował je i gwałtownie przyspieszył, rozpoczynając ryzykowną ucieczkę drogą gminną w kierunku Pcimia.
Szalona ucieczka czterech nastolatków na quadzie. Taranowali radiowóz, wylądowali w rowie
KPP Myślenice

Podczas pościgu młody kierowca wykonywał szereg niebezpiecznych manewrów, a w pewnym momencie uderzył nawet w narożnik radiowozu, jednak mimo kolizji kontynuował ucieczkę. Widząc, że sytuacja stwarza realne zagrożenie dla życia pasażerów oraz innych uczestników ruchu, funkcjonariusze zdecydowali się na użycie radiowozu jako środka przymusu bezpośredniego, by zablokować dalszą drogę czterokołowca. Po kolejnym zderzeniu quad zjechał do przydrożnego rowu, gdzie po kilkudziesięciu metrach ostatecznie się zatrzymał, a policjanci natychmiast obezwładnili kierującego.

Na miejscu wyszło na jaw, że ucieczkę zorganizował 16-latek niemający żadnych uprawnień do prowadzenia pojazdów, a wraz z nim jechało trzech kolegów w wieku 15 i 16 lat. Sam quad nie posiadał tablic rejestracyjnych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC, a jak ustalili śledczy, maszyna należała do rodziców jednego z pasażerów. Po zakończeniu czynności nastolatkowie zostali przekazani pod opiekę wezwanych na miejsce rodziców, jednak to nie kończy sprawy.

Młody kierowca będzie musiał teraz odpowiedzieć przed sądem rodzinnym za szereg poważnych naruszeń, w tym za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej, jazdę bez uprawnień oraz przewożenie nadmiernej liczby osób w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Dodatkowo policjanci skierowali dokumentację do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w związku z brakiem polisy, co może wiązać się z wysokimi karami finansowymi dla właścicieli pojazdu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze