sobota, 21 lutego 2026 17:08

Ekspresowe uderzenie kryminalnych. Najpierw wpadł klient, dzień później jego diler

Legitymowanie zdenerwowanego przechodnia w centrum miasta stało się początkiem wielowątkowego śledztwa, które doprowadziło wolsztyńskich policjantów do potężnego magazynu narkotyków. Dzięki czujności patrolu prewencji i nosowi policyjnego psa Reksa, mundurowi zdjęli z rynku ponad 4 kilogramy mefedronu o czarnorynkowej wartości przekraczającej 200 tysięcy złotych. Główny organizator procederu, 22-letni mieszkaniec Karpicka, z handlu trucizną uczynił sobie stałe źródło dochodu – teraz zamiast wielkich pieniędzy czeka go nawet 12 lat za kratami.
Ekspresowe uderzenie kryminalnych. Najpierw wpadł klient, dzień później jego diler
KPP Wolsztyn

Wszystko zaczęło się pod koniec stycznia na ulicy Wodnej. Policjanci patrolujący centrum zwrócili uwagę na mężczyznę, który na widok oznakowanego radiowozu nagle zesztywniał i gwałtownie zmienił kierunek marszu. Intuicja nie zawiodła funkcjonariuszy. Podczas legitymowania poznaniak przebywający w Wolsztynie trząsł się ze zdenerwowania i unikał kontaktu wzrokowego. Chwilę później z jego kieszeni wyłonił się woreczek ze środkami odurzającymi - mefedronem.

Zatrzymanie "nerwowego" przechodnia było zaledwie pierwszym ogniwem łańcucha. Śledczy szybko ustalili źródło pochodzenia towaru i już następnego dnia zapukali do drzwi 22-latka w Karpicku. Widok, jaki zastali w środku, nie pozostawiał złudzeń co do profesji lokatora. Na kuchennym blacie rozsypany był "kryształ", a w całym mieszkaniu ukryte były dziesiątki gotowych porcji dilerskich. Policjanci zabezpieczyli wagę elektroniczną oraz ponad 5 000 złotych w gotówce.

W akcję zaangażowano Wydział Kryminalny oraz czworonożnego funkcjonariusza - psa Reksa. To właśnie jego niezawodny węch pozwolił odkryć skrytki, których nie zauważyłoby ludzkie oko. Narkotyki były ukryte m.in. we wnętrzu lampy biurkowej. W toku śledztwa kryminalni udowodnili, że zabezpieczone na miejscu porcje to tylko wierzchołek góry lodowej. Skrupulatna praca operacyjna wykazała, że 22-latek w ciągu ostatniego roku wprowadził do obrotu około 4,5 kilograma mefedronu.

Finał sprawy jest dla zatrzymanych dotkliwy. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec 22-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za handel znacznymi ilościami narkotyków grozi mu do 12 lat więzienia. Zarzuty usłyszeli także jego znajomi, którzy pomagali w procederze, im grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze