Do zdarzenia doszło w sobotę, 21 lutego, na jednym z przystanków autobusowych. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego zostali wezwani do interwencji wobec mężczyzny, który znajdował się w trudnym stanie psychicznym i potrzebował wsparcia. Policjanci, działając zgodnie z procedurami, wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego, aby zapewnić 35-latkowi profesjonalną opiekę. Jednocześnie przystąpili do weryfikacji danych personalnych mężczyzny w policyjnych systemach. To właśnie wtedy wyszło na jaw, że mieszkaniec Łodzi ma sporo na sumieniu.
Okazało się, że 35-latek jest poszukiwany listem gończym przez sąd. Zamiast dalszej podróży autobusem, czekało go doprowadzenie do odbycia zasądzonej kary pozbawienia wolności. Po udzieleniu niezbędnej pomocy medycznej i wykonaniu czynności służbowych, mężczyzna został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji. Jego wolność zakończyła się definitywnie w poniedziałek, 23 lutego, kiedy to został oficjalnie doprowadzony do zakładu penitencjarnego. Mężczyzna musiał ostatecznie zmierzyć się z błędami przeszłości. Najbliższy czas spędzi w odosobnieniu, odbywając wyrok, przed którym próbował się ukryć.







Napisz komentarz
Komentarze