Do groźnego zdarzenia doszło w nocy, 22 lutego. Służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie z trasy między Kościerzycami a Nowymi Kolniami. Wynikało z niego, że samochód osobowy z impetem uderzył w drzewo i wypadł z drogi. Gdy na miejsce dotarli policjanci i ratownicy, widok rozbitego Peugeota w rowie budził najgorsze obawy. Okazało się jednak, że siedząca za kierownicą 26-latka miała niewiarygodne szczęście. Kobieta zdołała o własnych siłach opuścić wrak i co najważniejsze nie odniosła żadnych poważnych obrażeń.
Na tym jednak dobre wiadomości dla młodej kobiety się skończyły. Już podczas pierwszych minut rozmowy funkcjonariusze wyczuli od niej silną woń alkoholu. Badanie alkomatem rozwiało wszelkie wątpliwości. 26-latka miała w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Tłumaczenie kobiety wprawiło mundurowych w osłupienie. Wyznała ona, że wsiadła za kółko w środku nocy, ponieważ... „chciała przemyśleć różne sprawy”. Zamiast spaceru czy rozmowy, wybrała jazdę „na podwójnym gazie” po drogach powiatu.
Dla mieszkanki powiatu brzeskiego nocne rozmyślania będą miały bardzo kosztowny finał. Policjanci na miejscu zatrzymali jej prawo jazdy. To jednak dopiero początek jej kłopotów. 26-latka usłyszała już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z aktualnymi przepisami, kobiecie grozi teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i wieloletni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.








Napisz komentarz
Komentarze