Śledztwo prowadzone przez łódzki zarząd Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości obnażyło gigantyczną skalę procederu. Grupa stworzyła wyspecjalizowany system prania brudnych pieniędzy, do którego trafiały środki z oszustw na BLIK-a, phishingu oraz działalności fałszywych „call center”. Przestępcy wykorzystywali sieć kantorów kryptowalut w Polsce i innych krajach UE, aby zacierać ślady po kradzieżach. Podczas blisko 40 przeszukań w mieszkaniach, biurach i biurach rachunkowych, mundurowi zabezpieczyli ponad 2,6 mln zł w gotówce, dziesiątki laptopów, telefonów oraz kart płatniczych. Skala operacji była porażająca - ujawniono 327 rachunków bankowych (krajowych i zagranicznych) oraz 231 portfeli kryptowalutowych, na których obracano m.in. Bitcoinem i Ethereum.
Zatrzymani w wieku od 23 do 57 lat usłyszeli łącznie 31 zarzutów, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prania pieniędzy. Śledczy ustalili, że sprawcy uczynili sobie z tego procederu stałe źródło dochodu. Decyzją sądu 10 osób trafiło już do tymczasowego aresztu. Sprawa jest rozwojowa, a analiza zabezpieczonej infrastruktury finansowej może wkrótce doprowadzić do kolejnych zatrzymań osób zamieszanych w ten cyfrowy system legalizacji łupów.







Napisz komentarz
Komentarze