Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło do dyżurnego lubińskiej komendy. Świadkowie poinformowali o agresywnej szarpaninie na terenie gminy Ścinawa. Na parkingu przed jednym ze sklepów mundurowi zastali dramatyczny widok: na ziemi leżał pokiereszowany 52-latek, a obok niego znajdował się agresywny 29-latek. Obaj mężczyźni byli kompletnie pijani, co początkowo uniemożliwiało logiczne odtworzenie przebiegu zdarzenia.
Zanim na miejsce dotarła karetka, funkcjonariusze ze Ścinawy udzielili rannemu pierwszej pomocy. Ze względu na mróz ułożyli go na kocu termicznym i monitorowali funkcje życiowe. Pokrzywdzony trafił do szpitala, a młodszy z mężczyzn do policyjnej celi. Choć początkowo stan 52-latka wydawał się stabilny, śledczy z Lubina nie próżnowali - zabezpieczyli nagrania z monitoringu, które stały się kluczowym dowodem w sprawie. Kamera zarejestrowała bezwzględny przebieg ataku.
Sytuacja stała się krytyczna kilka dni później. Stan zdrowia pobitego mężczyzny gwałtownie się pogorszył i mimo przetransportowania go do specjalistycznej placówki, 52-latek zmarł. W tym momencie sprawa nabrała tempa. 29-letni napastnik, który w policyjnych kartotekach figurował już wielokrotnie za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Sąd Rejonowy w Lubinie, po zapoznaniu się z dowodami, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące. Za zabicie człowieka w wyniku pobicia recydywiście grozi teraz nawet dożywotnie pozbawienie wolności.







Napisz komentarz
Komentarze