Wszystko zaczęło się od dynamicznej akcji funkcjonariuszy z Placówki SG w Terespolu. Strażnicy zatrzymali do kontroli pędzące Audi. Intuicja ich nie zawiodła - w bagażniku dwóch obywateli RP przewoziło papierosy z białoruską akcyzą o wartości ponad 30 tys. zł. Jak ustalono, towar nie trafił do Polski drogą lądową. Został zrzucony z czarnego balonu meteorologicznego, który miał być niewidoczny na tle nocnego nieba.
Zatrzymanie Audi było zaledwie wierzchołkiem góry lodowej. W tym samym czasie w rejonie odpowiedzialności placówek w Białej Podlaskiej, Bohukałach oraz ponownie w Terespolu, funkcjonariusze odnaleźli kolejne balony z podpiętymi pakunkami. Skala tego desantu była ogromna - wartość odnalezionych tam nielegalnych wyrobów tytoniowych oszacowano na ponad 200 tysięcy złotych. Przemytnicy postawili na kamuflaż: balony były koloru czarnego, co miało utrudnić ich dostrzeżenie przez systemy obserwacyjne i patrole nocne. Jednak nowoczesny sprzęt i czujność funkcjonariuszy NOSG po raz kolejny udaremniły te podniebne plany.
Statystyki pokazują, że balony stały się nową plagą na wschodniej granicy. Od początku roku Nadbużański Oddział Straży Granicznej odnotował już 30 takich incydentów. Łączna wartość towaru, który próbowano przerzucić tą metodą, przekroczyła już milion złotych. Dla zatrzymanych mężczyzn z Audi przygoda z przemytem skończy się w sądzie. Odpowiedzą nie tylko za przestępstwa skarbowe, ale również za złamanie przepisów ruchu lotniczego. Grozi im wysoka grzywna oraz do 5 lat pozbawienia wolności.











Napisz komentarz
Komentarze