środa, 4 marca 2026 10:34

Kierujący bez uprawnień spowodował kolizję. Na pomoc przyjechał kolega z fałszywym prawem jazdy

To miało być rutynowe wezwanie do zwykłej kolizji. Skończyło się jednak serią wpadek, których nie powstydziliby się scenarzyści komedii pomyłek. Jeden kierowca nie miał prawa jazdy, a drugi – który przyjechał go ratować – okazał się właścicielem fałszywego dokumentu z... „kreatywną” czcionką.
Kierujący bez uprawnień spowodował kolizję. Na pomoc przyjechał kolega z fałszywym prawem jazdy
KMP w Szczecinie

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, którzy zostali skierowani do obsługi stłuczki, spodziewali się standardowych czynności. Szybko jednak okazało się, że to nie będzie typowy dzień w pracy. Zaczęło się od sprawcy kolizji. Podczas legitymowania wyszło na jaw, że mężczyzna w ogóle nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Mundurowi zakazali mu dalszej jazdy i sporządzili wniosek do sądu. Aby auto nie blokowało drogi, pechowiec wezwał na pomoc znajomego, który miał odjechać jego samochodem.

Pomoc nadeszła szybko, ale wraz z nią pojawiły się kolejne problemy. Policjanci, zgodnie z procedurą, wylegitymowali również „wybawcę”. Mężczyzna z uśmiechem podał funkcjonariuszom swój blankiet prawa jazdy. Gdy policjanci wpisali dane do systemu, przeżyli spore zaskoczenie. Baza danych była nieubłagana: taka osoba w ogóle nie figurowała w rejestrze kierowców. To jednak nie był koniec kłopotów pomocnego kolegi.

Wnikliwe oko mundurowych dostrzegło coś, co umknęło producentowi fałszywki. Dokument posiadał niestandardową wielkość czcionki w jednym z pól, co od razu wzbudziło podejrzenie, że blankiet został podrobiony. Dokładna weryfikacja tylko potwierdziła te przypuszczenia. Zamiast odjechać autem kolegi, mężczyzna musiał tłumaczyć się z posługiwania się fałszywym dokumentem. Teraz obu panów czeka spotkanie z wymiarem sprawiedliwości. Pierwszy odpowie za jazdę bez uprawnień i spowodowanie kolizji, drugi – za przestępstwo posługiwania się podrobionym dokumentem, za co grożą znacznie poważniejsze konsekwencje karne.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze