środa, 11 marca 2026 21:42

Poszukiwany 34-latek chciał ośmieszyć policję. Relacjonował w sieci, jak ukrywa się przed odsiadką

Miał być wielki „fart” i zabawa w kotka i myszkę z policją, a skończyło się na twardym lądowaniu w zakładzie karnym. 34-letni mieszkaniec powiatu oleskiego, który swoimi ucieczkami przed prawem chwalił się w mediach społecznościowych, został zatrzymany.
Poszukiwany 34-latek chciał ośmieszyć policję. Relacjonował w sieci, jak ukrywa się przed odsiadką
KPP Olesno

Historia 34-latka mogłaby posłużyć za scenariusz komedii pomyłek. Mężczyzna był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości za znieważenie funkcjonariusza publicznego. Zamiast jednak pokornie stawić się do odbycia kary, postanowił zostać „bohaterem” internetowej banicji. Ukrywał się zarówno w Polsce, jak i za granicą, relacjonując swoje życie w sieci. Poszukiwany najwyraźniej czuł się bardzo pewnie. W mediach społecznościowych regularnie publikował zdjęcia i nagrania, na których w tle rozbrzmiewała piosenka z wymownym tytułem „Szukajcie, aż znajdziecie”. Swoje posty opatrywał hasłami w stylu: #zfartem dzień pierwszy, #lecimy dalej, czy #banicja dzień siódmy.

Wydawało mu się, że internetowa społeczność to bezpieczny azyl, a on sam jest o krok przed organami ścigania. Nie wziął jednak pod uwagę, że jego najwierniejszymi „obserwatorami” byli kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnie. Olescy policjanci, którzy na co dzień zajmują się poszukiwaniem osób ukrywających się przed prawem, cierpliwie analizowali każdy internetowy ślad pozostawiony przez 34-latka. Skrupulatna weryfikacja zdjęć i postów pozwoliła ustalić, gdzie tak naprawdę przebywa „mistrz ucieczek”.

Fart, którym mężczyzna tak chętnie się chwalił, skończył się gwałtownie. Ku swojemu ogromnemu zdziwieniu, zamiast kolejnego lajka, zobaczył przed sobą policyjne legitymacje. Kryminalni przerwali jego wirtualną karierę, sprowadzając go z powrotem do rzeczywistości, która teraz ogranicza się do krat zakładu karnego.

Mężczyzna został już osadzony w placówce penitencjarnej. Zgodnie z wyrokiem sądu, spędzi tam najbliższe pięć miesięcy. Tym razem jednak jego statusy nie będą publikowane z plaży czy drogi, a „banicja” stała się faktem, choć w zupełnie innym wydaniu, niż planował. Policjanci z Olesna przypominają: media społecznościowe to nie tylko rozrywka, ale też kopalnia informacji dla służb. Każdy, kto próbuje unikać odpowiedzialności, musi liczyć się z tym, że jego „fart” prędzej czy później wygaśnie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze