środa, 18 marca 2026 13:42

Zamknął się w szalecie i nie wychodził przez całą noc. Policjanci znaleźli przy nim amfetaminę

Zaczęło się od zgłoszenia o zniszczeniach w publicznym szalecie, a skończyło na poważnych zarzutach narkotykowych. Policjanci ze Zdzieszowic zatrzymali 33-letniego mężczyznę, który w bagażu ukrywał zapas amfetaminy pozwalający na przygotowanie aż 370 porcji dilerskich.
Zamknął się w szalecie i nie wychodził przez całą noc. Policjanci znaleźli przy nim amfetaminę
archiwum

Do niecodziennej interwencji doszło w Zdzieszowicach po sygnale od funkcjonariusza Straży Miejskiej. Z przekazanych informacji wynikało, że w miejskiej toalecie przebywa osoba, która urządziła sobie tam noclegownię. Co gorsza, istniało uzasadnione podejrzenie, że mężczyzna dokonał zniszczeń wewnątrz obiektu. Na miejsce natychmiast skierowano patrol z lokalnego komisariatu. Mundurowi wylegitymowali 33-latka i przystąpili do kontroli jego odzieży oraz bagażu. Intuicja ich nie zawiodła - w rzeczach należących do mężczyzny znaleźli dwa woreczki foliowe wypełnione białym proszkiem.

Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji, gdzie substancję poddano szczegółowej analizie. Tester narkotykowy potwierdził przypuszczenia funkcjonariuszy - zabezpieczony proszek to amfetamina. Po dokładnym zważeniu okazało się, że ilość narkotyku jest znaczna: - Zabezpieczona ilość substancji odpowiada aż 370 porcjom dilerskim - informują policjanci z Komisariatu w Zdzieszowicach.

33-latek usłyszał już zarzuty. Odpowie nie tylko za posiadanie środków odurzających, ale również za uszkodzenie mienia w publicznym szalecie. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za te przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze