Wszystko zaczęło się od zgłoszenia mieszkanki miejscowości Zdziary (powiat niżański). Do jej domu zapukało dwóch mężczyzn, oferując sprzedaż koców. Podczas gdy jeden z nich zajmował kobietę prezentacją towaru, drugi wykorzystał chwilę nieuwagi i sięgnął pod poduszkę, gdzie pokrzywdzona przechowywała 17 tysięcy złotych. Kryminalni z Niska szybko ustalili, że nie był to odosobniony incydent. Grupa, w skład której wchodziło trzech mężczyzn i kobieta, działała na terenie całego kraju, wybierając ofiary w różnych regionach:
W wojewódzkie lubuskim ich łupem padło 14 tysięcy złotych skradzione dwójce mieszkańców, na Podkarpaciu usiłowali dokonać kradzieży ponad 800 złotych w miejscowości Wysoka, finał ich przestępczej działalności nastąpił we Wrocławiu.
Sprawcy starali się być nieuchwytni, stosując m.in. kamuflaż w ruchu drogowym. Samochód, którym się poruszali, był wyposażony w niemieckie tablice rejestracyjne przypisane do zupełnie innego pojazdu. Dzięki sprawnej wymianie informacji między jednostkami z Niska, Wrocławia i Rudnej, podejrzani zostali namierzeni i zatrzymani w stolicy Dolnego Śląska. Po ujęciu przewieziono ich do Niska, gdzie usłyszeli prokuratorskie zarzuty.
Bilans strat spowodowanych przez grupę to co najmniej 31 tysięcy złotych. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nisku, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu dwóch mężczyzn i kobiety na okres 3 miesięcy. Czwarty członek grupy został objęty dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju. Za kradzieże, ich usiłowanie oraz posługiwanie się tablicami rejestracyjnymi nieprzypisanymi do pojazdu, podejrzanym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policja zaznacza, że sprawa wciąż jest w toku.







Napisz komentarz
Komentarze