Do przerażających wydarzeń doszło w jednej z miejscowości w gminie Sokółka. 17-latka zgodziła się na spotkanie ze swoim byłym chłopakiem, 24-letnim mieszkańcem powiatu. Rozmowa szybko jednak przerodziła się w koszmar. Kiedy dziewczyna odmówiła wejścia do samochodu, 24-latek nie zamierzał odpuścić. Siłą wciągnął ją do wnętrza auta, gdzie za kierownicą czekał już jego 25-letni kompan. Samochód natychmiast ruszył z miejsca.
Mimo ogromnego stresu i szamotaniny z napastnikiem, nastolatce udało się potajemnie wyciągnąć telefon i zadzwonić pod numer alarmowy 112. Dyspozytor słyszał, co dzieje się w środku, co pozwoliło mundurowym na natychmiastową reakcję. Po przejechaniu kilku kilometrów auto się zatrzymało. Dziewczyna wykorzystała okazję i wybiegła z pojazdu, próbując uciekać pieszo. Były chłopak dogonił ją jednak i powalił na ziemię. Dokładnie w tym momencie na miejsce dotarli sokólscy policjanci. Zastali 24-latka, który siłą przytrzymywał leżącą na ziemi nastolatkę. Obaj mężczyźni zostali natychmiast obezwładnieni i zatrzymani.
Zarówno były chłopak, jak i kierowca samochodu usłyszeli już zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec nich dozór policji oraz surowy zakaz zbliżania się i jakiegokolwiek kontaktowania z ofiarą. Za porwanie i uwięzienie 17-latki grozi im teraz do 5 lat więzienia.

Napisz komentarz
Komentarze