czwartek, 2 kwietnia 2026 15:51

Mołdawianin kolejny raz zatrzymany za jazdę pod wpływem. Tym razem został deportowany z Polski

Miał blisko 2 promile alkoholu, sądowy zakaz prowadzenia aut i kompletnie lekceważył polskie prawo. 28-letni obywatel Mołdawii, zatrzymany przez policjantów z Gostynia, nie tylko usłyszał surowy wyrok, ale został oficjalnie uznany za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. 1 kwietnia, w asyście służb, opuścił terytorium Polski z 5-letnim zakazem powrotu.
Mołdawianin kolejny raz zatrzymany za jazdę pod wpływem. Tym razem został deportowany z Polski
KPP Gostyń

Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli drogowej na ulicy Poznańskiej w Gostyniu. Funkcjonariusze ogniwa patrolowo-interwencyjnego zatrzymali do kontroli Volkswagena. Szybko okazało się, że siedzący za kierownicą 28-latek ledwo trzyma się na nogach. Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu w jego organizmie. Policyjne systemy od razu ujawniły przeszłość kierowcy, mężczyzna posiadał już aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Fakt, że mimo to ponownie wsiadł za kółko pod wpływem alkoholu, spotkał się z błyskawiczną reakcją wymiaru sprawiedliwości.

W trybie przyspieszonym (w ciągu 48 godzin) 28-latek stanął przed sądem, który orzekł dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok oraz łącznie 15 000 zł kar finansowych (grzywna i nawiązka). Na wyroku karnym sprawa się jednak nie skończyła. Policjanci z Gostynia uznali, że notoryczne łamanie przepisów przez cudzoziemca stanowi realne zagrożenie dla mieszkańców. Komendant Powiatowy Policji w Gostyniu wystąpił do Straży Granicznej z wnioskiem o przymusowy powrót mężczyzny do ojczyzny. - Postawa mężczyzny i notoryczne łamanie przepisów wskazuje na lekceważący stosunek do polskiego prawa - argumentowali funkcjonariusze.

Służby graniczne przychyliły się do wniosku. Wobec 28-latka wydano decyzję o deportacji oraz zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski i wszystkich państw strefy Schengen na okres 5 lat. 1 kwietnia br. procedura dobiegła końca – mężczyzna został przekazany Straży Granicznej i odstawiony na granicę. To jasny sygnał, że osoby rażąco łamiące zasady bezpieczeństwa na polskich drogach muszą liczyć się z najsurowszymi konsekwencjami administracyjnymi.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze