piątek, 3 kwietnia 2026 18:25

Krytyczny stan po bójce w mieszkaniu. Nowo poznany znajomy okazał się brutalnym oprawcą

Spokojny wieczór w jednym z mieszkań w Żorach przerodził się w brutalną rzeź. Nowo zawarta znajomość dwóch mężczyzn zakończyła się tragicznie – jeden z nich walczy o życie w szpitalu z krytycznymi obrażeniami czaszki, drugi trafił za kraty.
Krytyczny stan po bójce w mieszkaniu. Nowo poznany znajomy okazał się brutalnym oprawcą
archiwum

Do dramatycznych wydarzeń doszło w minioną sobotę na żorskim osiedlu Księcia Władysława. Dwaj mężczyźni, którzy poznali się niedawno, spędzali wspólnie czas w prywatnym mieszkaniu. Nic nie zapowiadało, że towarzyska rozmowa przerodzi się w brutalną napaść. Jak ustalili śledczy, w trakcie spotkania między mężczyznami doszło do różnicy zdań. Banalne z pozoru nieporozumienie wywołało u jednego z nich nagły wybuch agresji. Napięcie rosło z każdą minutą, aż w końcu 51-letni mieszkaniec Rybnika stracił nad sobą panowanie.

Mężczyzna rzucił się na swojego kompana, zadając mu serię potężnych ciosów pięściami. Agresor celował głównie w głowę ofiary. Atak był tak brutalny, że pokrzywdzony nie miał szans na skuteczną obronę. Skutki tej krótkiej chwili gniewu są przerażające. Pokrzywdzony doznał bardzo poważnych obrażeń głowy i pęknięcia czaszki. Z miejsca zdarzenia został przetransportowany do szpitala w stanie krytycznym. Jak dowiadujemy się od służb, lekarze wciąż walczą o uratowanie jego życia, a rokowania pozostają niepewne.

Żorscy policjanci błyskawicznie zatrzymali 51-letniego rybniczanina. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości co do brutalności czynu. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec napastnika najsurowszego środka zapobiegawczego – tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Zarzuty, jakie usłyszał mężczyzna, są niezwykle poważne. Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który realnie zagraża życiu ofiary, grozi mu kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze