Do zdarzenia doszło we wtorek, 7 kwietnia, około godziny 12:00. Dyżurny policji w Sztumie otrzymał informację o samochodzie leżącym w rowie. Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe oraz patrol drogówki. Z ustaleń policjantów wynika, że 23-latek kierujący Peugeotem jechał spokojnie trasą, gdy nagle wprost pod jego koła wbiegło zwierzę. Młody mężczyzna, chcąc uniknąć zderzenia z leśnym mieszkańcem, gwałtownie odbił kierownicą.
Niestety, manewr ten sprawił, że auto wypadło z jezdni, wpadło do głębokiego rowu i ostatecznie dachowało. Skala zniszczeń pojazdu była duża. Zarówno 23-letni kierowca, jak i jego 19-letni pasażer odnieśli obrażenia ciała i zostali przetransportowani przez załogę pogotowia do szpitala. Funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość kierowcy i nie mieli do niej zastrzeżeń. Obecnie śledczy ustalają dokładne okoliczności tego wypadku.







Napisz komentarz
Komentarze