To była jedna z tych spraw, które latami czekają w policyjnych archiwach, ale nigdy nie zostają zamknięte. Mężczyzna był poszukiwany za serię kradzieży i włamań, których dopuścił się u progu nowego tysiąclecia. Przez 26 lat udawało mu się być o krok przed śledczymi. Z ustaleń policjantów wynika, że 49-latek przez ponad dwie dekady podróżował po różnych krajach Europy. Często zmieniał miejsce zamieszkania, by zmylić trop. Z tego powodu wystawiono za nim nie tylko list gończy, ale także Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).
Mężczyzna liczył pewnie na to, że po takim czasie sprawa ulegnie zapomnieniu. Jednak kryminalni z Kędzierzyna-Koźla prowadzili żmudną pracę operacyjną, analizując każdy, nawet najmniejszy ślad. Finał poszukiwań nastąpił w ostatnich dniach. Dzięki skrupulatnym ustaleniom, policjanci wytypowali miejsce, w którym aktualnie przebywał poszukiwany. 49-latek był całkowicie zaskoczony wizytą funkcjonariuszy, nie spodziewał się, że po 26 latach ktokolwiek zapuka do jego drzwi z kajdankami.
Zatrzymany trafił już do policyjnego aresztu. Stamtąd zostanie przewieziony prosto do zakładu karnego. Ma do odsiedzenia wyrok roku i ośmiu miesięcy więzienia. Policja przypomina: ukrywanie się przed prawem to walka z góry skazana na porażkę. Mundurowi ostrzegają również, że pomaganie osobom poszukiwanym w ucieczce jest przestępstwem, za które samemu można trafić za kratki.







Napisz komentarz
Komentarze