Podczas rutynowego patrolu policjanci z Kolna zwrócili uwagę na dwóch kierujących. Jeden z nich poruszał się quadem bez włączonych świateł, co w nocy stwarzało ogromne zagrożenie. Drugi jechał motocyklem. Po zatrzymaniu pojazdów mundurowi przeżyli spore zaskoczenie - za kierownicami siedzieli dwaj 14-letni koledzy.
MKontrola szybko wykazała długą listę przewinień. Okazało się, że nastolatkowie nie tylko nie posiadali wymaganych uprawnień do kierowania takimi pojazdami, ale jeden z pojazdów w ogóle nie powinien wyjechać na drogę. Motocykl 14-latka nie był dopuszczony do ruchu po drogach publicznych i nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Chłopcy przyznali, że wzięli maszyny z garażu bez wiedzy i zgody rodziców. Nastolatkowie zostali przekazani pod opiekę dorosłych, ale na tym sprawa się nie kończy.
Wśród młodzieży często krąży mit, że nieletni kierowca jest nieuchwytny dla wymiaru sprawiedliwości. To błąd. W przypadku osób poniżej 17. roku życia sprawa zawsze trafia do sądu rodzinnego. Najczęstszą karą w takich sytuacjach jest sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, co w przyszłości może skutecznie uniemożliwić nastolatkowi legalne zdobycie prawa jazdy na samochód. Policja przypomina również rodzicom: udostępnienie pojazdu osobie bez uprawnień to wykroczenie, za które właściciel maszyny może zostać ukarany wysoką grzywną.







Napisz komentarz
Komentarze