piątek, 17 kwietnia 2026 11:50

Policyjny pościg za Oplem. Kierowca zostawił w krzakach naćpane pasażerki i zbiegł z miejsca

Nocna próba kontroli drogowej w Radziejowie zamieniła się w kilkunastokilometrowy pościg. 26-letni kierowca opla zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, pędząc w stronę powiatu konińskiego. Choć porzucił auto i próbował się ukryć, kilka godzin później był już w kajdankach.
Policyjny pościg za Oplem. Kierowca zostawił w krzakach naćpane pasażerki i zbiegł z miejsca
KPP w Radziejowie

Wszystko zaczęło się we wtorek (14 kwietnia) po północy na ulicy Objezdnej w Radziejowie. Patrol prewencji chciał zatrzymać do kontroli opla, którym podróżowały trzy osoby. Kierowca zamiast zdjąć nogę z gazu, gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pościg, używając sygnałów uprzywilejowanych. Uciekinier pędził przez kilkanaście kilometrów, aż wjechał na teren gminy Wierzbinek. Tam, w gęstym lesie, porzucił samochód.

Mundurowi szybko zabezpieczyli auto i rozpoczęli przeszukiwanie terenu. Niedaleko pojazdu odnaleźli dwie pasażerki w wieku 21 i 24 lat, które próbowały ukryć się w zaroślach. Kobiety zostały zatrzymane i przewiezione do komendy. Tożsamość kierowcy została ustalona błyskawicznie. Kilka godzin później 26-letni mieszkaniec powiatu kolskiego został namierzony i zatrzymany na terenie Koła.

W toku śledztwa wyszło na jaw, że ucieczka przed policją to niejedyny grzech mężczyzny. 26-latek usłyszał zarzuty niezatrzymania się do policyjnej kontroli i udzielenia pasażerkom substancji psychotropowej (3-CMC). Mężczyzna przyznał się do winy. Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem oraz otrzymał zakaz opuszczania kraju. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze