Zazwyczaj poszukiwani przez wymiar sprawiedliwości robią wszystko, by uniknąć spotkania z mundurowymi. Ukrywają się w piwnicach, wyjeżdżają za granicę lub zmieniają tożsamość. 28-letni mieszkaniec Ostródy postanowił jednak obrać zupełnie inną strategię. W miniony poniedziałek, 20 kwietnia, 28-latek pewnym krokiem wszedł do budynku komendy. Podszedł do oficera dyżurnego i z rozbrajającą szczerością poinformował, że jest poszukiwany i chce odbyć zasądzoną karę.
Mundurowi natychmiast sprawdzili jego dane w policyjnym systemie. Wynik był jednoznaczny: mężczyzna nie kłamał. Okazało się, że ciąży na nim wyrok za wcześniej popełnione przestępstwo, a on sam powinien już dawno przebywać w odosobnieniu. Funkcjonariusze wykonali niezbędną dokumentację i zgodnie z prośbą nietypowego gośc, – zatrzymali go. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna został przetransportowany do zakładu karnego.
Skruszony (lub po prostu zmęczony ucieczką) 28-latek spędzi w celi najbliższe 2 lata. Policjanci przyznają, że takie sytuacje, choć rzadkie, znacznie ułatwiają im pracę i pokazują, że sumienie potrafi dopaść każdego, nawet bez policyjnego pościgu.







Napisz komentarz
Komentarze