poniedziałek, 27 kwietnia 2026 12:43
Jastrzębie-Zdrój: skrajna nieodpowiedzialność kierowcy

Miał 2,5 promila i jechał z 12-letnim synem. Świadkowie zobaczyli, jak popija za kierownicą

Pijany kierowca z dzieckiem w aucie zatrzymany w Jastrzębiu-Zdroju. Miał 2,5 promila alkoholu i złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Do jego ujęcia przyczynili się nastolatkowie, którzy nie zignorowali zagrożenia i natychmiast powiadomili policję.
Miał 2,5 promila i jechał z 12-letnim synem. Świadkowie zobaczyli, jak popija za kierownicą

Autor: Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju

Do zdarzenia doszło po zgłoszeniu, jakie wpłynęło do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju. Świadkowie zauważyli mężczyznę, który siedząc za kierownicą samochodu, pił alkohol, a następnie odjechał w kierunku ulicy Armii Krajowej. Zgłaszający przekazali funkcjonariuszom szczegółowe informacje i ruszyli za pojazdem.

Policjanci już po kilku minutach odnaleźli samochód na jednym z parkingów. W środku znajdował się 42-letni kierujący oraz jego 12-letni syn. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 2,5 promila alkoholu. Został natychmiast zatrzymany.

Jak ustalili funkcjonariusze, to nie było jego jedyne przewinienie. - Mężczyzna wcześniej był zatrzymywany za posiadanie narkotyków oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości mimo obowiązującego zakazu sądowego – przekazał rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju.

42-latek usłyszał zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości, niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, posiadania narkotyków oraz narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Na szczególne uznanie zasługuje postawa 16-letniego chłopaka i 17-letniej dziewczyny, którzy zareagowali natychmiast, nie pozostając obojętnymi na zagrożenie. Dzięki ich czujności i odpowiedzialności nie doszło do tragedii.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze