środa, 29 kwietnia 2026 08:44

Uciekał BMW przed policją, a po zatrzymaniu... chwycił za piwo. Myślał, że oszuka system

33-letni kierowca BMW zafundował sobie i policjantom pościg rodem z filmu, a na koniec próbował zastosować "sprytną" sztuczkę, o której usłyszał w plotkach. Myślał, że jeśli wypije piwo na oczach mundurowych tuż po zatrzymaniu, uniknie kary. Bardzo się pomylił.
Uciekał BMW przed policją, a po zatrzymaniu... chwycił za piwo. Myślał, że oszuka system
Policja w Otwocku

Wszystko działo się podczas rutynowych działań „Trzeźwość” w powiecie otwockim. Gdy kierowca BMW zobaczył policyjne blokady, zamiast zwolnić, gwałtownie zawrócił i zaczął uciekać. Nie wiedział jednak, że cały manewr widzieli sami szefowie otwockiej jednostki – I Zastępca Komendanta Powiatowego oraz Zastępca Naczelnika Drogówki.

Po krótkim pościgu mężczyzna wjechał na jedną z posesji i wyskoczył z auta. W ręku trzymał piwo, które natychmiast otworzył. Chciał wziąć łyk na oczach funkcjonariuszy, wierząc w popularny, ale fałszywy mit: że jeśli wypije alkohol po zatrzymaniu, policja nie będzie mogła mu udowodnić prowadzenia "na podwójnym gazie". Mundurowi byli jednak szybsi i odebrali mu butelkę, zanim zdążył się napić.

Badanie alkomatem wykazało u 33-latka 0,4 promila alkoholu (stan po użyciu). To jednak nie koniec niespodzianek. Policjanci użyli narkotesteru, który potwierdził, że mężczyzna prowadził auto również pod wpływem marihuany. Kierowca szczerze przyznał, że próbował wypić piwo, bo słyszał, że to jedyny sposób na uniknięcie odpowiedzialności. Policja przypomina: to niebezpieczny mit. Biegli są w stanie precyzyjnie wyliczyć, jaki był stan trzeźwości kierowcy w momencie, gdy siedział za kółkiem.

Mężczyzna stracił już prawo jazdy i usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania pojazdem pod wpływem środków odurzających. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za ucieczkę przed policją grozi mu teraz nawet 5 lat więzienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze