Historia zaczęła się niewinnie, w maju 2022 roku na popularnym portalu społecznościowym. To tam do seniorki odezwał się mężczyzna podający się za generała armii, Johna Francisa Campbella, przebywającego na niebezpiecznej misji w Afganistanie. Znajomość szybko przeniosła się na prywatny komunikator, a oszust zaczął budować emocjonalną więź z kobietą. Manipulacja była dopracowana w każdym szczególe. "Generał" zapewniał kobietę, że chce rzucić wojsko specjalnie dla niej, by mogli być razem. Twierdził jednak, że procedura zwolnienia z armii i powrót do Polski wymagają sporych nakładów finansowych, których on z racji pobytu na misji nie może chwilowo ruszyć. Seniorka uwierzyła w tę historię i przelała mu pierwsze pieniądze. Wtedy kontakt nagle się urwał.
Oszust odezwał się ponownie w lipcu 2023 roku, tym razem z innego konta. Tłumaczył zniknięcie "ważnymi przyczynami", ponownie zapewniał o wielkiej miłości i planował leczenie w kraju. Pod koniec stycznia 2026 roku przeszedł do decydującego ataku. Tym razem posłużył się nowoczesną technologią i wysłał kobiecie kody QR. Seniorka, nie podejrzewając podstępu, zeskanowała je i przelała kolejne kwoty. Aby sfinansować wymarzony powrót ukochanego, kobieta zaciągnęła nawet pożyczki w bankach. Za każdym razem, gdy przelew został zaksięgowany, na drodze "generała" stawała nowa, rzekoma przeszkoda.
Dopiero po utracie blisko 15 tysięcy złotych kobieta zrozumiała, że mężczyzna, któremu ufała, nigdy nie istniał. Sprawa trafiła już na policję, która teraz ostrzega innych przed podobnymi oszustwami.
Apel policji: "Oszustwo na żołnierza" to jedna z najpopularniejszych metod manipulacji. Sprawcy budują fałszywe poczucie bliskości, by docelowo wyłudzić pieniądze. Pamiętajmy o zasadzie ograniczonego zaufania – jeśli nowo poznana osoba prosi o pieniądze na bilet, leczenie czy opłaty celne, niemal na pewno jest to oszustwo.







Napisz komentarz
Komentarze