czwartek, 30 kwietnia 2026 21:13

Ocknęła się dopiero w rowie. Dramatyczny wypadek po zasłabnięciu za kierownicą osobówki

Wczorajsze popołudnie mogło zakończyć się tragicznie dla 50-letniej kobiety podróżującej przez miejscowość Sukmań. Kierująca nagle straciła przytomność, a jej auto z impetem wjechało do rowu i uderzyło w betonowy przepust. Pierwsze zgłoszenia brzmiały dramatycznie.
Ocknęła się dopiero w rowie. Dramatyczny wypadek po zasłabnięciu za kierownicą osobówki
KMP Tarnów

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek, 28 kwietnia, w okolicach Wojnicza. Służby ratunkowe otrzymały informację o samochodzie osobowym, który wypadł z trasy. Na miejsce natychmiast wysłano policjantów z Wojnicza, drogówkę z Tarnowa oraz zespół ratownictwa medycznego. Wstępne meldunki z miejsca wypadku były niepokojące, a wynikało z nich, że 50-latka jest w ciężkim stanie i doznała poważnych obrażeń. Na szczęście, po udzieleniu pierwszej pomocy przez ratowników medycznych, rokowania okazały się znacznie lepsze. Kobieta odzyskała świadomość i była w stanie logicznie wytłumaczyć, co wydarzyło się na drodze.

Kierująca relacjonowała mundurowym, że jadąc w kierunku miejscowości Sukmań, nagle poczuła się bardzo źle i straciła kontakt z rzeczywistością. Gdy się ocknęła, jej samochód był już wbity w rów. Jej wersję potwierdził naoczny świadek zdarzenia. Według jego relacji, samochód kobiety nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu. Na szczęście z naprzeciwka nic nie nadjeżdżało, dzięki czemu nie doszło do czołowego zderzenia. Auto przejechało przez pas, wpadło do rowu melioracyjnego i zatrzymało się dopiero na betonowym przepuście.

Choć samochód został poważnie uszkodzony i wymagał holowania, a 50-latka uskarżała się na liczne urazy, zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję. Najważniejszą informacją jest fakt, że życiu kobiety nie zagraża niebezpieczeństwo, a w całym zdarzeniu nie ucierpiał nikt inny.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze