środa, 6 maja 2026 09:49

Podglądacz grasował w kawiarni. Chował telefon w saszetce i nagrywał kobiety w toalecie

25-letni pracownik jednej z kawiarni na warszawskiej Woli podstępnie nagrywał swoje koleżanki w najbardziej intymnych sytuacjach. Teraz mężczyźnie grozi wieloletnie więzienie.
Podglądacz grasował w kawiarni. Chował telefon w saszetce i nagrywał kobiety w toalecie
Komenda Stołeczna Policji

Sprawa wyszła na jaw dzięki czujności jednej z pracownic lokalu. Kobieta, korzystając z toalety, zorientowała się, że jest potajemnie nagrywana telefonem komórkowym. Nie wahając się ani chwili, powiadomiła właściciela kawiarni, a ten wezwał policję. Policjanci z warszawskiej Woli, którzy przyjechali na miejsce, szybko ustalili, kto stoi za tym procederem. Zatrzymano 25-letniego pracownika lokalu. Funkcjonariusze zabezpieczyli jego telefony komórkowe, które posłużyły jako dowód w sprawie.

Metoda sprawcy była wyjątkowo przebiegła. Mężczyzna chował telefon do saszetki w taki sposób, aby obiektyw kamery był niewidoczny, a jednocześnie skierowany prosto na toaletę. Jak wynika z policyjnych ustaleń, proceder ten nie był jednorazowym incydentem, 25-latek miał nagrywać kobiety systematycznie i od dłuższego czasu.

Podejrzany usłyszał już zarzut naruszenia intymności seksualnej. To bardzo poważne przestępstwo, za które kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny dozoru policyjnego. 25-latek otrzymał również bezwzględny zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z pokrzywdzoną kobietą. Śledczy wciąż badają zabezpieczony materiał, aby ustalić, jak wiele osób mogło paść ofiarą podglądacza.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze