Wszystko zaczęło się od wizyty klienta na poczcie. Mężczyzna przyszedł opłacić rachunek, jednak po odejściu od okienka zorientował się, że coś jest nie tak. Pracownica nie wydała mu należnej kwoty, brakowało dokładnie 1000 złotych. Pokrzywdzony o całym zdarzeniu natychmiast powiadomił policję. Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Tczewie błyskawicznie zajęli się sprawą. Dzięki analizie zebranego materiału dowodowego i działaniom operacyjnym, policjanci nie mieli wątpliwości, kto odpowiada za zniknięcie gotówki. Wytypowali 50-letnią mieszkankę Tczewa, która obsługiwała klienta.
Śledczy ustalili, że kobieta, pełniąc swoje obowiązki służbowe, celowo przywłaszczyła pieniądze, które zostały jej powierzone. Zamiast do kasy lub rąk klienta, gotówka miała trafić do jej portfela. 50-latka usłyszała już zarzut z art. 284 § 2 kodeksu karnego, który dotyczy przywłaszczenia powierzonego mienia. Jest to przestępstwo traktowane surowiej niż zwykła kradzież, ponieważ wiąże się z nadużyciem zaufania pracodawcy i klienta.
Dzięki szybkiej reakcji pokrzywdzonego i sprawnym działaniom policji, sprawczyni nie uniknie odpowiedzialności. O jej dalszym losie zadecyduje teraz sąd. Policjanci przypominają, że każde nadużycie zaufania w miejscu pracy spotyka się ze stanowczą reakcją organów ścigania.







Napisz komentarz
Komentarze