Do zdarzenia doszło w nocy z 28 na 29 kwietnia na przejściu granicznym w Grzechotkach. Na stanowisko odpraw podjechał Polak kierujący autem osobowym. Mundurowi ze Służby Celno-Skarbowej postanowili dokładnie sprawdzić pojazd, zanim ten opuści teren Unii Europejskiej. Podejrzenia funkcjonariuszy szybko się potwierdziły. Samochód został prześwietlony urządzeniem RTG, a obraz na monitorze wskazał na nienaturalne przeróbki w konstrukcji auta. Do akcji wkroczył również pies służbowy Żandarmerii Wojskowej, który bezbłędnie wskazał miejsca, w których ukryto kontrabandę.
Okazało się, że „skrytki” znajdowały się w specjalnie przerobionym zbiorniku paliwa i zmodyfikowanym nadkolu pojazdu. Z tych miejsc mundurowi wydobyli pakiety zawierające łącznie ponad 40 kg haszyszu. Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyków to ponad 2 miliony złotych. Zatrzymanie kierowcy na granicy było dopiero początkiem. Funkcjonariusze natychmiast przeszukali trzy lokalizacje w Elblągu powiązane z podejrzanym. Zabezpieczono tam gotówkę, sprzęt elektroniczny oraz kolejne substancje, które trafiły już do laboratorium.
Kierowca usłyszał zarzuty wywozu znacznych ilości narkotyków. Decyzją sądu w Braniewie mężczyzna spędzi w areszcie najbliższe 3 miesiące. Sprawa jest określana jako rozwojowa, co oznacza, że możliwe są kolejne zatrzymania. Za próbę wywiezienia tak dużej ilości narkotyków 40-latkowi grozi bardzo surowa kara, od 3 do nawet 20 lat więzienia.










Napisz komentarz
Komentarze