Wszystko zaczęło się od podstępnego zwabienia mężczyzny na teren jednej z posesji w gminie Wschowa. Na miejscu sytuacja błyskawicznie stała się dramatyczna. Pięciu mężczyzn osaczyło pokrzywdzonego, wmawiając mu istnienie rzekomego długu. Oprawcy uniemożliwiali mężczyźnie ucieczkę, grożąc, że go zabiją. Po kilku godzinach zastraszania wywieźli go do Wschowy. Tam, pod ich nadzorem, pokrzywdzony musiał wypłacać pieniądze z bankomatów i oddawać je przestępcom.
To jednak nie był koniec. Napastnicy pojechali do domu swojej ofiary, skąd zabrali telewizor, rower elektryczny i wiertarkę. Po powrocie na posesję sprawcy uznali, że „dług” wciąż rośnie. Groźbami zmusili mężczyznę do podpisania oświadczenia, w którym... oddał jednemu z nich swój samochód. Dopiero wtedy odwieźli go do miasta i zostawili samego.
Kiedy w połowie kwietnia jeden z oprawców ponownie pojawił się u mężczyzny, żądając kolejnych pieniędzy, zastraszony pokrzywdzony postanowił przerwać milczenie i zgłosił sprawę policji. Uderzenie służb było błyskawiczne. Wschowscy kryminalni, wspierani przez specjalne oddziały kontrterrorystyczne z Gorzowa Wielkopolskiego i Poznania, wkroczyli na posesję oraz do mieszkań podejrzanych. Zatrzymano łącznie pięć osób.
Sąd Rejonowy we Wschowie nie miał wątpliwości i cała piątka została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Za wymuszenie rozbójnicze i pozbawienie wolności grozi im teraz do 10 lat więzienia.







Napisz komentarz
Komentarze