Interwencja rozpoczęła się od dramatycznego zgłoszenia mężczyzny, który nie wytrzymał kolejnej awantury. Na miejscu policjanci zastali obraz rozbitej rodziny, w której strach był codziennością. Ustalenia funkcjonariuszy są wstrząsające. Kobieta od dłuższego czasu stosowała wobec męża przemoc zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Nie szczędziła mu wulgaryzmów, szarpała go i rzucała w jego kierunku różnymi przedmiotami. Co najgorsze, w ten sam brutalny sposób traktowała własne dzieci.
Mundurowi ustalili, że nie był to jednorazowy incydent, a powtarzający się od dawna scenariusz. Agresorka została zatrzymana jeszcze tego samego dnia. Wobec kobiety zastosowano zdecydowane środki. Aby zapewnić bezpieczeństwo mężowi i dzieciom, policjanci zdecydowali o nakazie natychmiastowego opuszczenia mieszkania, zakazie zbliżania się i kontaktowania z partnerem i dozorze policyjnym (musi regularnie stawiać się w komendzie). Białostoczanka usłyszała już oficjalny zarzut znęcania się nad rodziną. Zgodnie z kodeksem karnym grozi jej za to do 5 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze