czwartek, 14 maja 2026 08:22

Kradł lusterka i radary z aut tylko jednej marki. Złodziej narobił strat na kilkaset tysięcy złotych

Zaczęło się od serii kradzieży w Lesznie, a skończyło na rozbiciu ogólnopolskiego procederu. 40-letni recydywista, który wyspecjalizował się w okradaniu samochodów marki Audi, wpadł w zasadzkę. Policjanci odzyskali łupy warte kilkaset tysięcy złotych i znaleźli pół kilograma marihuany.
Kradł lusterka i radary z aut tylko jednej marki. Złodziej narobił strat na kilkaset tysięcy złotych
KMP w Lesznie

Ostatni weekend kwietnia był wyjątkowo pracowity dla leszczyńskich śledczych. W sobotni poranek aż ośmiu właścicieli aut marki Audi przeżyło szok, z ich pojazdów zniknęły wkłady lusterek. Złodziej działał precyzyjnie i pod osłoną nocy. Ponieważ jeden taki element może kosztować kilka tysięcy złotych, straty szybko urosły do ogromnych kwot. Policjanci z Leszna natychmiast ruszyli do akcji. Analiza nagrań z monitoringu i zabezpieczonych śladów wykazała, że sprawca porusza się po całej zachodniej Polsce i zawsze wybiera tę samą markę aut. Co ciekawe, sam również jeździł samochodem marki Audi.

Kryminalni wytypowali podejrzanego, okazał się nim 40-letni mieszkaniec Dolnego Śląska. Mężczyzna nie był „nowicjuszem”; miał bogatą kartotekę kryminalną i był poszukiwany listem gończym do odbycia innej kary więzienia. Finał poszukiwań rozegrał się w minionym tygodniu. Leszczyńscy policjanci przygotowali zasadzkę na jednej ze stacji paliw na Dolnym Śląsku. Kompletnie zaskoczony 40-latek został obezwładniony i zakuty w kajdanki.

Podczas przeszukania jego kryjówki mundurowi przecierali oczy ze zdumienia. Znaleźli tam kilkadziesiąt sztuk skradzionych lusterek oraz drogich radarów samochodowych. Dodatkowo funkcjonariusze zabezpieczyli ponad pół kilograma marihuany.

Mężczyzna usłyszał już zarzuty kradzieży, niszczenia mienia oraz posiadania narkotyków. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Za te czyny grozi mu do 5 lat więzienia, ale śledczy wciąż pracują nad sprawą. Łączna wartość skradzionych przez niego części szacowana jest na kilkaset tysięcy złotych, co może oznaczać kolejne zarzuty. Skradzione mienie wkrótce wróci do prawowitych właścicieli.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze