Do zdarzenia doszło przy ulicy Szpitalnej w samym sercu Warszawy. Sprawca upatrzył sobie zaplecze jednej z restauracji orientalnych. Nie interesowała go gotówka ani drogi sprzęt, lecz jego celem była skrzynia z zaopatrzeniem. Włamywacz przy użyciu narzędzi sforsował zabezpieczenia skrzynki i wyciągnął z niej trzy potężne worki ryżu. Łącznie łup ważył aż 60 kilogramów. Złodziej nie miał samochodu, więc postanowił załadować ciężkie worki na rower i jak najszybciej odjechać z miejsca przestępstwa.
Policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego ze Śródmieścia zareagowali błyskawicznie. Już kilka minut po zgłoszeniu, na ulicy Chmielnej, zauważyli mężczyznę z nietypowym bagażem. 43-latek został zatrzymany na gorącym uczynku. Przy uciekinierze funkcjonariusze znaleźli nie tylko skradziony ryż, ale także narzędzia, którymi posłużył się podczas włamania.
Zatrzymany 43-latek spędził noc w policyjnej celi. Okazało się, że to nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna wszedł w konflikt z prawem, był już wcześniej notowany za podobne kradzieże i włamania. Tym razem konsekwencje mogą być bardzo surowe. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Zgodnie z polskim prawem, za ten czyn grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Całe postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.

Napisz komentarz
Komentarze