Do tragicznego zdarzenia doszło w pierwszy czwartek maja w rejonie ulicy Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Kielcach. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Kielcach, dyżurny otrzymał zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie leżącym na ulicy. Na miejsce skierowano policjantów z Komisariatu Policji I w Kielcach oraz zespół ratownictwa medycznego.
56-letni mieszkaniec Kielc miał widoczne obrażenia ciała i został przewieziony do szpitala. Już na początkowym etapie interwencji policjanci ustalili, że do jego obrażeń mogła przyczynić się inna osoba. Niestety kilka godzin później do dyżurnego dotarła informacja o śmierci mężczyzny.
Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Funkcjonariusze analizowali zabezpieczone ślady, nagrania z monitoringu oraz informacje uzyskane od świadków. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 56-latek rozmawiał z nieznanym sobie mężczyzną, który z nieustalonych na razie przyczyn miał go zaatakować. Po wszystkim napastnik oddalił się z miejsca.
- Kieleccy kryminalni szybko wytypowali osobę podejrzewaną i ustalili, że 36-letni kielczanin może próbować opuścić kraj - przekazał rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Jak informuje KMP w Kielcach, kluczowa okazała się współpraca z funkcjonariuszami z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach. Dzięki szybkiej wymianie informacji policjanci zatrzymali 36-latka w miniony czwartek na terenie MOP w Proboszczowicach przy autostradzie A4. Mężczyzna podróżował busem w kierunku Wrocławia.
Następnego dnia zatrzymany został doprowadzony do prokuratury i sądu. Usłyszał zarzut pobicia. Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował wobec 36-latka tymczasowy areszt na trzy miesiące. Sprawa jest dalej wyjaśniana.








Napisz komentarz
Komentarze