poniedziałek, 18 maja 2026 19:05

Gang nastolatków próbował okraść dilera. Napadli na niego z pistoletami pneumatycznymi

Kieleccy policjanci zatrzymali uczestników brutalnej awantury z użyciem replik broni palnej, do której doszło na osiedlu Jagiellońskie. Trójka nastolatków przyjechała na miejsce, aby siłą odebrać narkotyki 20-letniemu kielczaninowi, jednak po pościgu wszyscy wpadli w ręce mundurowych. Napastnicy usłyszeli zarzuty rozboju, za co grozi im do 15 lat więzienia, natomiast ich ofiara odpowie za posiadanie znacznych ilości marihuany i substancji psychotropowych.
Gang nastolatków próbował okraść dilera. Napadli na niego z pistoletami pneumatycznymi
KMP Kielce

Zgłoszenie o awanturze kilku osób posiadających przedmioty przypominające broń palną wpłynęło do kieleckiej komendy w minioną środę. Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta oraz dwóch mężczyzn, wszyscy w wieku 18 lat, przyjechali do Kielc w celach rabunkowych, a na miejscu wsparł ich kolejny rówieśnik. Podczas próby odebrania środków odurzających wywiązała się szamotanina, w trakcie której napastnicy użyli pistoletów pneumatycznych, co zmusiło zaatakowanego 20-latka do ucieczki i schronienia się w pobliskim budynku. Agresorzy uciekli z miejsca zdarzenia samochodem marki BMW przed przybyciem pierwszych patroli.

Policjanci natychmiast rozpoczęli obławę, która szybko przyniosła efekty. W pobliżu osiedla zatrzymano pierwszego 18-letniego napastnika, przy którym ujawniono pistolet oraz blisko 9 tysięcy złotych w gotówce. W tym samym czasie mundurowi przeszukali pokój zaatakowanego 20-latka, znajdując tam około 140 gramów marihuany i 3 gramy substancji 4CMC. Kilka godzin później poza granicami miasta funkcjonariusze zablokowali uciekające BMW z pozostałą trójką podejrzanych, zabezpieczając kolejny pistolet pneumatyczny oraz dawkę narkotyków. Dwóch 18-latków usłyszało zarzuty rozboju i zostało objętych dozorem policji oraz poręczeniem majątkowym, natomiast 20-latek odpowie za posiadanie nielegalnych substancji.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze