Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Górach, sprawa zaczęła się w kwietniu tego roku, gdy do funkcjonariuszy wpłynęło pierwsze zgłoszenie dotyczące kradzieży paliwa na stacji benzynowej w Wieszowie. Kierujący ciągnikiem siodłowym zatankował paliwo i odjechał, nie płacąc za nie.
W kolejnych tygodniach dochodziło do podobnych zdarzeń. Paliwo ginęło ze stacji na terenie powiatu tarnogórskiego, Bytomia i Gliwic. Wszystko wskazywało na to, że za kradzieżami stoi ta sama osoba, dlatego policjanci rozpoczęli szeroko zakrojone działania, aby ustalić sprawcę.
Przełom nastąpił 13 maja. Tarnogórscy kryminalni prowadzili działania w rejonie stacji benzynowej w Wieszowie, gdy zauważyli mężczyznę, który po zatankowaniu ciężarowego dafa odjechał bez uiszczenia opłaty. Podczas kontroli okazało się, że to 37-letni mieszkaniec Orzecha, którego śledczy łączą także z wcześniejszymi kradzieżami.
Jak informuje tarnogórska policja, mężczyzna za każdym razem miał montować w pojeździe przerobione tablice rejestracyjne. Dodatkowo używał czapki z peruką, aby zmylić obsługę stacji i policjantów.
- Zatrzymany odpowie za kradzież paliwa na łączną kwotę blisko 90 tysięcy złotych, posługiwanie się przerobionymi tablicami rejestracyjnymi i kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień – przekazała KPP w Tarnowskich Górach.
37-latek trafił do policyjnej celi, a następnie usłyszał prokuratorskie zarzuty. Łącznie przedstawiono mu 26 zarzutów. Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.













Napisz komentarz
Komentarze