niedziela, 24 maja 2026 22:00
Knurów: pościg na autostradzie

Chcieli zatrzymać zdezelowaną mazdę na autostradzie, ale kierowca zaczął uciekać. Miał zakaz do 2030

Niesprawne oświetlenie osobowej mazdy zwróciło uwagę policjantów patrolujących autostradę A1. Mundurowi chcieli zatrzymać kierowcę do kontroli, ale ten próbował uciekać. Szybko okazało się, że 20-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju miał powody, by unikać spotkania z funkcjonariuszami. Do 2030 roku obowiązywały go dwa zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Chcieli zatrzymać zdezelowaną mazdę na autostradzie, ale kierowca zaczął uciekać. Miał zakaz do 2030

Autor: Śląska policja

Jak informuje śląska policja, sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach, którzy każdego dnia patrolują kluczowe trasy komunikacyjne województwa. Policjanci wykorzystywali nieoznakowany radiowóz wyposażony w wideorejestrator. W oku kamery znalazła się osobowa mazda jadąca autostradą A1. Uwagę mundurowych zwróciło niesprawne podstawowe oświetlenie zewnętrzne pojazdu.

Policjanci wydali kierującemu polecenie kontynuowania jazdy za radiowozem. Podczas zjazdu na MOP Knurów mężczyzna siedzący za kierownicą mazdy w ostatniej chwili opuścił pas zjazdowy, gwałtownie przyspieszył i kontynuował jazdę autostradą.

Mundurowi ruszyli za nim i ponownie próbowali przeprowadzić kontrolę na węźle Knurów. Kierowca wjechał za radiowóz, ale kolejny raz w ostatnim momencie podjął próbę ucieczki. Dla policjantów było już jasne, że nie jest to przypadkowe zachowanie, lecz celowe unikanie kontroli.

- Aby nie narażać innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo związane z nieprzewidywalnym zachowaniem kierującego mazda, mundurowi uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę, zatrzymując pojazd na pasie awaryjnym – przekazali policjanci ze śląskiej policji.

Kontrola szybko wyjaśniła, dlaczego 20-latek nie chciał zatrzymać się do policyjnej kontroli. Jak informuje policja, mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju był objęty dwoma zakazami prowadzenia pojazdów mechanicznych, które obowiązują aż do 2030 roku. Dodatkowo samochód, którym uciekał, nie miał aktualnych badań technicznych.

Mężczyzna musi teraz liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Swoim zachowaniem miał wyczerpać znamiona dwóch przestępstw oraz licznych wykroczeń. Za niestosowanie się do orzeczonego środka karnego grozi mu do 5 lat więzienia. Taka sama kara grozi za niezatrzymanie się do kontroli mimo użycia przez policjantów sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Policjanci przypominają, że łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów to rażące lekceważenie prawa i zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Funkcjonariusze apelują, aby reagować na przypadki, gdy osoby objęte zakazami nadal wsiadają za kierownicę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze