piątek, 5 czerwca 2026 07:01

Dała się nabrać na reklamę z politykiem. 49-latka wzięła kredyt i wpłaciła pieniądze do bitomatu

Mieszkanka powiatu płońskiego straciła blisko 40 tysięcy złotych po tym, jak zaufała internetowym oszustom oferującym fikcyjne inwestycje w ropę naftową. Przestępcy zwabili kobietę reklamą z wizerunkiem znanego polityka, a następnie zmanipulowali ją za pomocą fałszywych wykresów pokazujących zyski rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów. 49-latka uległa namowom oszustów do tego stopnia, że zaciągnęła kredyt bankowy i wpłaciła gotówkę w warszawskim bitomacie. Przed stratą kolejnych oszczędności uratowała ją przytomna reakcja członka rodziny.
Dała się nabrać na reklamę z politykiem. 49-latka wzięła kredyt i wpłaciła pieniądze do bitomatu
archiwum

Zgłoszenie o przestępstwie wpłynęło do płońskich policjantów. Pokrzywdzona kobieta wyjaśniła, że na początku maja przeglądała w telefonie popularny portal społecznościowy. To tam natrafiła na ofertę szybkiego i bezpiecznego pomnażania oszczędności. Po zostawieniu w formularzu swoich danych kontaktowych, do 49-latki natychmiast zadzwoniła pierwsza z konsultantek, która po ustaleniu, że rozmówczyni nie ma żadnej wiedzy o giełdzie, przekazała sprawę rzekomo kompetentnemu opiekunowi inwestycyjnemu.

Zgodnie z instrukcjami, kobieta wpłaciła na początek depozyt w kwocie 700 złotych, po czym zainstalowała wskazany przez oszustów komunikator oraz aplikacje służące do obsługi rzekomego konta giełdowego i walutowego. Na ekranie swojego telefonu 49-latka regularnie obserwowała generowane przez system, fikcyjne zyski z obrotu ropą naftową, które w pewnym momencie osiągnęły wartość ponad 22 tysięcy dolarów. Gdy przestępcy uznali, że ofiara jest całkowicie pewna sukcesu, poinformowali ją o rzekomej, niepowtarzalnej okazji zakupowej.

Zachęcona ogromnym zarobkiem mieszkanka powiatu płońskiego zaciągnęła przez bankowość mobilną kredyt na kwotę 27 tysięcy złotych, wypłaciła gotówkę w placówce, a następnie pojechała do Warszawy, by zrealizować wpłatę w bitomacie. Oszustwo wyszło na jaw dopiero w momencie próby podjęcia środków. Kolejny ze sprawców zablokował konto pod pretekstem rzekomego błędu w procedurze weryfikacji tożsamości i zażądał natychmiastowej dopłaty kolejnych 21 tysięcy złotych. 49-latka miała już przygotowaną gotówkę, jednak przed ponowną wizytą przy bitomacie opowiedziała o wszystkim krewnemu, który uświadomił jej, że padła ofiarą przestępstwa. Gdy pokrzywdzona zalogowała się na platformę, jej saldo wynosiło zero.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze