Do wypadku doszło w sobotę, 30 maja 2026 roku, krótko po godzinie 21:00. Dyżurny rypińskiej policji otrzymał wówczas dramatyczne zgłoszenie o samochodzie osobowym, który wypadł z trasy i zatonął w grząskim bagnie przy drodze wojewódzkiej. Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne służby ratunkowe, w tym strażaków i zespoły medyczne. Z wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, że 32-letnia mieszkanka powiatu rypińskiego jechała prostym odcinkiem drogi, gdy nagle zjechała na przeciwległy pas ruchu, a następnie wypadła z jezdni prosto w trzęsawisko, gdzie auto obróciło się kołami do góry.
W wyniku uderzenia i utonięcia pojazdu w bagnie, na miejscu zginął 54-letni pasażer, również mieszkaniec powiatu rypińskiego. Druga z podróżujących osób oraz nieprzytomna kierująca zostali w ciężkim stanie ewakuowani z wraku i przetransportowani do najbliższego szpitala. Niedługo potem okazało się, że 32-latka w ogóle nie powinna siadać za kierownicą, ponieważ nie posiadała prawa jazdy. Lekarze przez kilkanaście godzin walczyli o jej życie, jednak w niedzielę, 31 maja, kobieta zmarła w szpitalu z powodu rozległych obrażeń. Policjanci zabezpieczyli ślady na miejscu katastrofy i pod nadzorem prokuratora będą teraz szczegółowo odtwarzać przebieg i techniczne okoliczności tego tragicznego wieczoru.

Napisz komentarz
Komentarze