Wypadek miał miejsce około godziny 15:50. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju otrzymał wówczas zgłoszenie o zderzeniu jednośladu z samochodem osobowym. Na wskazaną trasę natychmiast wysłano patrole drogówki oraz służby medyczne. Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, że 15-letni chłopak poruszał się polną drogą podporządkowaną. Wyjeżdżając na drogę wojewódzką, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i z impetem uderzył w bok jadącego seata.
Siła uderzenia była na tyle duża, że nastolatek doznał bardzo ciężkich urazów. Ze względu na jego stan, na miejsce wezwano helikopter LPR, który zabrał rannego kierowcę yamahy do rzeszowskiej placówki medycznej. W toku dalszych czynności biłgorajscy policjanci ujawnili szereg rażących nieprawidłowości. Okazało się, że 15-latek w ogóle nie powinien wsiadać na motocykl, ponieważ nie posiadał do tego wymaganych uprawnień. Co więcej, jego maszyna nie była dopuszczona do ruchu, jednoślad nie przeszedł procedury rejestracji i nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Samochodem osobowym podróżowała 30-letnia kobieta wraz z 9-letnią pasażerką. Na szczęście ani kierująca seatem, ani dziecko nie odniosły w tym zdarzeniu poważnych obrażeń fizycznych. Przeprowadzone przez mundurowych badanie alkomatem wykazało, że oboje kierujący biorący udział w wypadku byli całkowicie trzeźwi. Śledczy zabezpieczyli ślady na drodze wojewódzkiej i prowadzą postępowanie wyjaśniające, jednocześnie apelując do wszystkich uczestników ruchu o rozwagę i bezwzględne przestrzeganie przepisów.


Napisz komentarz
Komentarze