środa, 8 lipca 2026 10:21

Szef myślał, że ukradli mu auto, a to sprawka pracownika. Porzucił służbowy wóz w lesie ze strachu

W piątek rano dyżurny jednostki w Stalowej Woli otrzymał zgłoszenie dotyczące zniknięcia firmowego samochodu z terenu prywatnej posesji znajdującej się w gminie Zaleszany. Kryminalni natychmiast ruszyli tropem sprawcy, a zebrane przez nich informacje szybko wskazały, że z kradzieżą może mieć związek jeden z zatrudnionych w firmie pracowników.
Szef myślał, że ukradli mu auto, a to sprawka pracownika. Porzucił służbowy wóz w lesie ze strachu
KPP Stalowa Wola

Funkcjonariusze zatrzymali 21-letniego mieszkańca województwa małopolskiego. Jak się okazało, młody mężczyzna bez zgody i wiedzy uprawnionych osób zabrał auto, aby pojechać do sklepu. W drodze powrotnej leśna trasa przyniosła jednak pecha, a pojazd uległ awarii. Przestraszony konsekwencjami sprawca porzucił samochód w kompleksie leśnym i nikogo o tym nie poinformował.

W toku dalszych czynności wyszło na jaw, że podejrzany w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę, ponieważ posiadał aktywny sądowy zakaz kierowania pojazdami. 21-latek przyznał się do winy i usłyszał dwa zarzuty dotyczące zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz niestosowania się do wyroku sądu. O jego dalszym losie zadecyduje wymiar sprawiedliwości.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze